„Niech się nie trwoży serce wasze… Wierzcie we Mnie”.
Człowiek współczesny boi się wielu rzeczy. Boi się przyszłości. Boi się choroby. Boi się utraty pracy. Boi się samotności. A najbardziej boi się tego, że jego życie może nie mieć sensu.
Dlatego dzisiejsze słowa Chrystusa spadają na nasze serca jak światło na ciemny pokój:
„Niech się nie trwoży serce wasze.”
Czyli: nie pozwólcie, aby lęk rządził sercem.
Bo lęk jest tyranem duszy.
Lęk zamyka człowieka w sobie.
Lęk każe budować mury.
Lęk odbiera modlitwę.
Lęk sprawia, że patrzymy tylko pod nogi, zamiast ku niebu.
A Chrystus przychodzi, by serce uwolnić. Jezus mówi:
„W domu Ojca mego jest mieszkań wiele.”
Świat mówi: wszystko kończy się grobem.
Chrystus mówi: grób jest tylko drzwiami.
Świat mówi: jesteś przypadkiem.
Chrystus mówi: jesteś oczekiwany.
Świat mówi: po śmierci pustka.
Chrystus mówi: po śmierci Bóg Ojciec.
To jest cała różnica między rozpaczą a nadzieją.
Człowiek bez nieba staje się okrutny albo smutny.
Bo jeśli nie ma wieczności, trzeba wszystko wyrwać tu i teraz.
Jeśli nie ma Boga, pozostaje walka.
Ale jeśli jest Dom Ojca — wtedy można żyć spokojniej, kochać hojniej, cierpieć cierpliwiej.
Tomasz pyta:
„Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę?”
To pytanie każdego z nas. Jak żyć?
Jak wybierać?
Jak dojść do pokoju?
A Jezus odpowiada:
„Ja jestem drogą, prawdą i życiem.”
Chrześcijaństwo nie jest zbiorem idei.
Nie jest filozofią.
Nie jest systemem moralnym.
Chrześcijaństwo jest oparte na Osobie Jezusa.
Kiedy człowiek traci Jezusa, zostają mu tylko przepisy albo chaos.
Kiedy znajduje Jezusa, nawet wśród ciemności ma kierunek.
Święty Augustyn powiedział:
„Niespokojne jest serce człowieka, dopóki nie spocznie w Tobie.”
Dlatego człowiek szuka: w rozrywce, w pracy, w relacjach, w rzeczach.
I wciąż czuje niedosyt.
Bo serce zostało stworzone nie dla rzeczy, lecz dla Boga.
Dziś Jezus mówi do każdego z nas osobiście:
Niech się nie trwoży twoje serce.
Masz Ojca w niebie.
Masz miejsce przygotowane.
Masz Drogę.
Masz Prawdę.
Masz Życie.
Tą Drogą jest Chrystus.
Kiedy więc nie wiesz, co robić — idź do Jezusa.
Kiedy się boisz — idź do Jezusa.
Kiedy cierpisz — idź do Jezusa.
Kiedy umierasz — idź do Jezusa.
Bo kto idzie z Nim, nigdy nie idzie sam.