„Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy…” J 14,8
Jak bardzo to zdanie jest nasze.
Też chcielibyśmy zobaczyć znak.
Dowód.
Jasność.
Pewność, że Bóg naprawdę jest.
A Jezus odpowiada dziś Filipowi z czułością i lekkim zdziwieniem:
„Tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś?”
Bo Bóg nie zawsze przychodzi w błysku pioruna.
Nie zawsze w nadzwyczajności.
Najczęściej przychodzi w Jezusie.
W Jego słowie.
W Jego spojrzeniu.
W Jego miłości.
W chlebie Eucharystii.
W człowieku obok.
Filip i Jakub nie byli herosami z pomników.
Byli ludźmi drogi.
Uczyli się Jezusa krok po kroku.
Pytali. Szukali. Czasem nie rozumieli.
A jednak poszli za Nim do końca.
I to jest dobra wiadomość także dla nas:
nie musisz wiedzieć wszystkiego, żeby iść za Chrystusem.
Nie musisz mieć odpowiedzi na każde pytanie.
Wystarczy iść.
Wystarczy ufać.
Wystarczy codziennie stawiać mały krok.
Panie Jezu, pokaż nam Ojca.
A jeszcze bardziej – otwórz nasze oczy, byśmy zobaczyli, że On już jest.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz