czwartek, 14 maja 2026

Święty Maciej Apostoł


Judasz odszedł.

Zostawił po sobie pustkę, ból i pytania.

A jednak Kościół nie zatrzymał się w miejscu.

Uczniowie modlą się. Szukają. Rozmawiają. Ufają.

I wybór pada na Macieja.

To piękne, że Bóg buduje swój Kościół nie z ludzi idealnych, ale z tych, którzy

potrafią trwać blisko Jezusa.

Maciej nie był celebrytą. Nie mówił najwięcej. Nie stał w pierwszym rzędzie.

Po prostu był. Towarzyszył Jezusowi wiernie — dzień po dniu.

I może właśnie tego dziś najbardziej potrzeba:

nie spektakularności, ale wierności.

Nie wielkich deklaracji, ale obecności.

Jezus w Ewangelii mówi dziś o miłości, która oddaje życie.

I wcale nie chodzi tylko o wielkie bohaterstwo.

Czasem oddać życie znaczy:

- wysłuchać kogoś mimo zmęczenia,

- zostać przy chorym,

- poświęcić komuś czas,

- zrezygnować z własnej wygody,

- być obok, kiedy komuś smutno.

Miłość bardzo często wygląda zwyczajnie.

Ale właśnie taka najbardziej przypomina Jezusa.

Dobrego dnia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Historia o kamieniu

  Pewien mnich znalazł na drodze kamień. Zamiast go ominąć, podniósł go i odłożył na bok. – Dlaczego to zrobiłeś? – zapytano go. – Bo ktoś s...